Z pamiętnika instruktora #6
Indoorowi maniacy to kochane stworzenia. Mają tak silną więź z instruktorem, że domyślają się, kiedy jadł obiad….
Indoorowi maniacy to kochane stworzenia. Mają tak silną więź z instruktorem, że domyślają się, kiedy jadł obiad….
Sobota zwana Wielką, godzina 22:00. Zimno, wiatr i zgrzytanie zębów. – Dobra, muszę się zarejestrować w systemie BRA…
Instruktor dzieli swoich znajomych na dwie grupy. Grupę pierwszą reprezentują osoby, które dawno temu pojawiły na zajęciach i…
Kiedy o drugiej w nocy słyszysz: „Wiesz co… Ruscy wjechali do Polski…”, a rano jedyną słuszną łyżką do…
– Ja bym się do Chełmna przejechała. Pożałowałam tych słów po kilku sekundach. Po pół godzinie próbowałam negocjować….
W Myślęcinku staje pierwszy ghost bike (instalacja, która upamiętnia tragiczny wypadek rowerzysty, w tym przypadku: współzałożyciela Bydgoskiej Masy…
Zastanawiam się, czy jestem jedyną osobą na świecie, która w kontaktach z rowerem najpierw miała więcej styczności z…
Takich momentów jest więcej niż tych powodujących niesmak. Albo po prostu to kwestia nastawienia głowy – jak zawsze. Są…
Jest zima. Lubię tak odkywczo zaczynać pisanie. Tak, pomimo tego że słońce pokazuje się coraz częściej, o wiośnie…
Ten temat chodzi za mną już od dłuższego czasu, ale moc emocji rowerwowych skutecznie przerzucała go na drugi…
End of content
End of content